Podsumowanie roku w Bibliotece Ossus

W nadchodzącym roku chciałbym Wam życzyć wytrwałości w dążeniu do celów - naukowych, towarzyskich i zawodowych. Żebyście spotkali miłość swego życia, która Was uskrzydli, a jeśli już spotkaliście - niech Wasze skrzydła rosną i rosną.
Miejcie wiele cierpliwości do działań, także do edytowania Ossusa. Bo to wszystko dzieje się dzięki Wam! To Wy zmieniacie świat!

Ostatnio, kiedy wchodzę na Ossusa jestem za każdym razem niezmiernie zdziwiony i uradowany tym co się dzieje. Wykonaliście kawał gigantycznej roboty aby to nasze największe kompendium wiedzy o Uniwersum Star Wars stale działało, powiększało swoje zasoby i przynosiło radość. Bo przecież chodzi o to, żeby mieć z tego fun i o to, żeby dostarczać wiedzę i propagować świat Gwiezdnych wojen.

Podsumowując ten mijający rok w Bibliotece Ossus można powiedzieć, że było wspaniale. Po prostu wspaniale. To tak w skrócie. A rozwijając, wystarczy spojrzeć na liczby ze statystyk:
  • prawie 2400 Archiwistów
  • prawie 1000 nowych haseł
  • 3 konkursy z fajnymi nagrodami
  • ponad 9 milionów odsłon stron
  • średni czas spędzany w Ossusie to ponad 12 minut i średnio przeglądanych jest 12 stron podczas jednej wizyty.

Długo można by wymieniać te wszystkie cyferki i liczby. Wyglądają one naprawdę wspaniale. Dziękuję Wam za to z całego serca. Mam nadzieję, że w 2010 roku jeszcze przyspieszymy i w Ossusie pojawi się ponad 3 tysiące nowych haseł, a nie tylko 1000! :)

Pytanie jakie zawsze sobie zadajemy pod koniec każdego roku brzmi prozaicznie: Co dalej?

Zatem oto plany na 2010 rok:
  • Kawiarenka - jej start się opóźnia, ale uwierzcie mi - tworzymy specjalne oprogramowanie, zintegrowane z Ossusem i to trwa. Jest już bliżej niż dalej!
  • Ossus 2. Znowu nie mogę powiedzieć wiele więcej, poza tym, że projekt istnieje, ma własną domenę i rozwija się. Może trochę wolniej niż bym chciał, Ale na pewno nie jest bajką!
  • Osobna strona do screencastów. Obecnie jest je dość trudno znaleźć, zwłaszcza nowym użytkownikom. Musimy to zmienić...
  • Nowy layout Ossusa... Webowy świat idzie do przodu i musimy iść z duchem czasu, zwłaszcza, że “oryginalny” layout, mimo, że ładny staje się coraz mniej użyteczny.
  • Więcej konkursów, z równie fajnymi jak obecnie nagrodami!
  • Zaistniejemy w portalach społecznościowych!
  • No i oczywiście dalsze ułatwianie życia Archiwistom! (dźwięki, poprawki w systemie i inne takie)

Mam nadzieję, że będziecie z Nami przez ten nadchodzący rok (i przez następne) i pomożecie tworzyć Polską, Fanowską Encyklopedię Gwiezdnych wojen!

Niech Moc będzie z Wami!

Biblioteka Ossus na Facebooku!

Chyba nie muszę pisać, czym jest Facebook. Ta największa sieć społecznościowa, wielokrotnie większa od Grona, Naszej-Klasy czy Fotki (razem wziętych) jest od 2008 roku dostępna po Polsku... Zresztą - to chyba nie ważne. Ważne, że na FaceBooku jest także strona Biblioteki Ossus - teraz pod znacznie łatwiejszym do zapamiętania adresem:

http://www.facebook.com/ossus

Myślę, że warto zostać fanem Biblioteki Ossus na FaceBooku. Dasz znać tym samym, że praca wszystkich Archiwistów nie jest Ci obca i ją popierasz i lubisz.

Jeśli jeszcze nie masz konta na FaceBooku możesz je łatwo sobie założyć. Pamiętaj jednak o kilku elementach "społecznościowej etykiety":

1. Dodaj do profilu swoje zdjęcie. Nie musi być "legitymacyjne", ale ważne, żeby przedstawiało Twoją twarz. Jeśli inni nie widzą jak wyglądasz mogą nie zechcieć dodać Cię do znajomych.
2. Podaj swoje prawdziwe imię i nazwisko (ewentualnie w konfiguracji Imię "Ksywka" Nazwisko). Zakładać konta można tylko dla realnych osób, więc konto "Anakin Skywalker" jest niedozwolone.
3. Nie bądź nachalny...

Zatem - zapraszam do strony Ossusa na FaceBooku! :)

Nagranie audycji Schaby Jabby...

Jak zapewne już wiecie, 12 grudnia odbyła się w radiu Kampus audycja na temat Ossusa. Pisałem o niej zresztą kilka słów już wcześniej. spieszę donieść, że dostępne jest nagranie z audycji. zapraszam do posłuchania.

Dziękuje panom z SWEx za zaproszenie mnie do audycji. ;)

A tak na marginesie dodam, że to jest 100 wpis na tym blogu. Dzięki że to czytacie i mam nadzieję, że będziecie z nami przez następne 100 i 1000 wpisów!

Konkurs startuje!

Jak zapowiadałem kilka dni temu, dziś startuje konkurs Biblioteki Ossus. Do zgarnięcia sa fajne nagrody od Hasbro:
- podwójny miecz świetlny
- hełm Rexa
- Figurka Palpatine

Walczyć będziecie tym razem na punkty. Punkty bedą przyznawane za rozbudowę zasobów Biblioteki na trzech płaszczyznach:
- pisanie haseł do Słownika
- pisanie streszczeń książek i komiksów - uzupełnienie w ten sposób haseł o książkach i komiksach
- destubizacja - czyli rozbudowa zalążków stron.

Dokładne informacje, co jak i gdzie robić - zamieściliśmy na specjalnej stronie opisującej konkurs.
Konkurs trwa do 28 grudnia (zatem będzie co robić w wolne, świąteczne dni :)).

Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko serdecznie zaprosić do udziału w konkursie!!

Biblioteka Ossus w Radiu Kampus

W sobotę, 12 grudnia 2009 roku podczas audycji na żywo "Schaby Jabby" będziemy rozmawiać na temat Biblioteki Ossus.

Dla przypomnienia - Schaby Jabby to audycja prowadzona przez chłopaków ze Star Wars Extreme. Odbywa się ona w soboty, od 17 do 18 na antenie Radia Kampus. Posłuchać nas będzie można albo przez zwykłe odbiorniki radiowe, albo w internecie. No i oczywiście, ponieważ audycja jest na żywo - będzie można się kontaktować z nami w studio.

O tym jak się kontaktować podczas audycji - podamy w następnym komunikacie. A ja już zapraszam do odbiorników / internetu.

Konkurs nadchodzi...

W supermarketach już wiszą świąteczne dekoracje, na ulicach pojawiają się lampki na drzewach... Wszędzie święta, aż strach otworzyć lodówkę, jak mówi stary dowcip. W Bibliotece sporo pracy. Drobne porządki, próby użytecznościowe, zbliżająca się nowa kawiarenka... Ale ja nie o tym.

Chciałbym zapowiedzieć konkurs. Do wygrania będą nagrody ufundowane przez Hasbro. Na razie wiele więcej nie powiem, niemniej - już za kilka dni oficjalny start konkursu. Zatem - ostrzcie sobie kły, bo do zgarnięcia m.in. miecz świetlny i hełm Rexa...

Jacek Rozenek ambasadorem Ossusa

Aktor dubbingowy Jacek Rozenek (w Star Wars to między innymi Mace Windu) i reżyser dubbingu do polskich edycjach Star Wars (Epizody nowej Trylogii i Wojny Klonów), zgodził się być ambasadorem Ossusa.
Nasza współpraca będzie się przejawiała m.in. na wzajemnej promocji wizerunku, uczestnictwie w eventach (czyli jeśli Jacek występuje gdzieś jako aktor ze Star Wars jest informacja, że poleca Ossus.pl).

Mam nadzieję, że jest to początek dobrej współpracy.

No i po głosowaniu

Właśnie przed chwilą zmieniłem uprawnienia trzem Archiwistom, tak jak zdecydowaliśmy w głosowaniu. Strasznie się z tego cieszę :). Fajnie widzieć osoby wkładające tyle serca w rozwój Ossusa.

Carth uzyskał awans na Strażnika Biblioteki, natomiast Mario i Mini usłyszeli "sakramentalne"
Wystąp, Archiwisto. Z prawa Kapituły, z woli Użytkowników, mianuję Cię Rycerzem Jedi Biblioteki.

Gratuluję chłopaki! Mam nadzieję, że Wasz zapał i siły nie opadną. :) Niech Moc będzie z Wami! Dziękuję.

Kolejne głosowanie w Bibliotece Ossus

Sky zaproponował, abyśmy rozpoczęli nowe głosowanie w Bibliotece Ossus. Ja się zgodziłem, a inni Strażnicy nie wyrazili sprzeciwu. Zatem, z dniem dzisiejszym rozpisujemy nowe głosowanie w Bibliotece.
O awans na Strażnika Biblioteki ubiegał się będzie Jedi Carth, a o awans na Jedi - Archiwista:Mario i Archiwista:Mini. Mamy nadzieję, że wezmą Bibliotekę w swoje ręce i znajdą tyle siły co dotychczas do wykonywania świetnej roboty!

Głosować można na odpowiedniej stronie w Sali Zgromadzeń.

Zaproszenie na SW EX

Czasem zdarza mi się coś napisać. Czasem też zdarza mi się napisac coś na temat Gwiezdnych wojen - czy może raczej - na temat "Światka Polskich Fanów". Popełniłem niedawno tekst, który został opublikowany w portalu Star Wars Extreme. Tekst pod tytułem "Idzie nowe". Napisałem tam, najogólniej rzecz ujmując, o rynku stron internetowych o Star Wars w Polsce. O Ossusie też. :) Zapraszam zatem do przeczytania i komentowania... :)

Sprostowanie

Wiele punktów widzenia, wiele informacji. "Prawda zależy od punktu widzenia" jak mawiał Obi-Wan Kenobi... Zacząłem w ten sposób bo chciałbym się odnieść do tekstu opublikowanego na "blogu StarWars.pl". Tekst napisał Wedge (pozdro! :) ) ale niestety trochę rozminął się z prawdą. Chodzi o jedno zdanie:

Kolejnym niezwykle ważnym faktem jest założenie w 2006 roku przez działaczy ICO największej polskiej Wikipedii poświęconej Gwiezdnym wojnomBibliotece Ossus (http://www.ossus.pl).

Wedge. Trochę mnie to zabolało. Ossus powstał w swych założeniach jako WSPÓLNE przedsięwzięcie kilku stron. ICO, Bastionu i stowarzyszenia Outlander. Bardzo żałowałem, że wśród podmiotów "rozkręcających" Ossusa zabrakło The Outer Rimu. Oni wtedy postanowili rozwijać swoją encyklopedię. Rozumiałem tę decyzję i ją szanowałem.

"Z ICO" pochodzili (i pochodzą!) świetni ludzie uczestniczący w przygotowaniu Biblioteki: Miagi, N'Loriel i Pafawag. Swoje trzy grosze dołożył też Merridius. Ale "z Bastionu" przyszedł do nas Misiek, który stworzył jedne z najlepszych haseł (np. Palpatine.) Bastion też "dał" zasoby swojej encyklopedii. Gdyby nie to, nie dalibyśmy rady w sześc miesięcy w 2006 roku stworzyć ponad 600 haseł na otwarcie Biblioteki.

Ja wiem, że może jestem głupi, że czepiam się jednego zdania, ale naprawdę - to jedno zdanie mogło urazić kilka osób. Kilka osób, które włożyło masę pracy w Ossusa. I tylko przez wielki szacun dla nich piszę to małe sprostowanie...

Niech Moc będzie z Wami na StarWars.pl :)

Screeny z czasów 5000 hasła

Taki krótki wpis "archiwizująco - informacyjny".
Prace nad projektem Ossus II - trwają. Idą wolniej niż się spodziewałem, ale mam nadzieję, że przyśpieszą... :)

Niebawem też na Ossusie zagości odświeżona Kawiarenka pod Wesołym Archiwistą. Skrypt powstaje od podstaw i będzie zintegrowany z kontami Ossusowymi. Na czat zatem logować się będzie można przy pomocy swojego loginu i hasła z Ossusa. Nie mogę podać konkretnej daty otwarcia, bo z projektami informatycznymi jest tak, że niejednokrotnie pod sam koniec pojawiają się niezapowiedziane problemy... No i testy, testy, testy :) Ale chyba jest na co czekać... :)

Jeśli chodzi zaś o obiecane wyżej "archiwizowanie", to chciałbym umieścić poniżej dwa obrazki które zrobiłem w momencie kiedy Ossus osiągnął 5000 hasło :)



Może to nie ładnie ale...

Może to nie ładnie, ale nie mogłem się powstrzymać, aby nie zamieścić takiej informacji, a właściwie obrazka...

(kliknij aby powiększyć obrazek)

Wielkie dzięki ;)

Dziś mam kilka ogłoszeń parafialnych, ale nie tylko... Ale, żeby nie komplikować odbioru - po kolei.

1. Dziękuję za Polcon. Polcon, który programowo i organizacyjnie miał liczne luki, ale był to Polcon, na którym naprawdę nieźle się bawiłem. Może właśnie dlatego, że jechałem na ten konwent czując, ze będzie on totalną porażką (miałem okazję nieco obserwować postępy organizacyjne). Nie było źle jednak. Już nie rozpisuję się - moja relacja / ocena konwentu pojawi się tutaj, albo gdzieś indziej :) w necie... Jeśli zdecyduję się ją napisać... Niemniej - dziękuję bardzo obecnym na prelekcji o Historii Fandomu. W pewnym momencie przerodziło się to w takie wspominki, bo na sali nie byłem najstarszym stażem fanem :). Dzięki wielkie za kilka słów uznania za Ossusa. Naprawdę miło było to usłyszeć. Dzięki też za pytanie "Kiedy następny konwent w Warszawie"... Jak to mówią: "Mniód na moje uszy". :)

2. Jak pamiętacie pisałem jakiś czas temu o tym, że dostępny jest kanał RSS Ossusa. Podpiąłem teraz ten kod oficjalnie do strony głównej biblioteki. Zapisać się można albo wchodząc na link http://feeds.feedburner.com/OssusNoweStrony?format=xml albo na stronie głównej Ossusa klikając w ikonkę RSS w pasku adresu:


Dzięki temu możecie sobie informację o nowych stronach w Ossusie wyświetlić w czytniku RSS, czy na stronie domowej jeśli używacie na przykład iGoogle. Zachęcam!

3. Dziś jest międzynarodowy BlogDay. W tym dniu każdy blogger powinien napisać o pięciu innych blogach które czyta i poleca. Ja zrobiłem to na blogu o Google Chrome. Zatem nie będę dublował wpisów.

To tyle. :) Do następnego wpisu.

Koniec konkursu

Już tydzień temu zakończył się konkurs w którym do wygrania była wejściówka na Polcon. Jakoś zupełnie mi to umknęło... ;) Oczywiście - nie ma co rostrzygać o zwycięzcy, bo był tylko jeden biorący udział. Archiwista:Urthona wygrywa wejściówkę na Polcon. Bardzo mu się przyda, bo Urthorna jest znany z zamieszczani galerii fotografii z konwentów na Bastionie Polskich fanów Star Wars. :) Gratuluję!

Niebawem kolejny konkurs!

Jest program Polconu!

Jak poinformowali organizatorzy Polconu - pojawił się już program konwentu. Wygląda całkiem nieźle... :) Zapraszam oczywiście szczególnie na blok Star Wars. Punkt programu, który będę miał zaszczyt poprowadzić i który jest związany z Ossusem odbędzie się w sobotę, 29 sierpnia, w godzinach 14-16. :). Zapraszam do obejrzenia programu.

Z pozostałych ciekawych informacji o imprezie należy wspomnieć o Koszulkach Polconowych, które, w serii limitowanej będą dostępne na Konwencie. Koszulki wykona Kreatorium / Fanatyk. (Przeczytaj info)

Zapraszam na stronę Polconu. Święto fantastyki - coraz bliżej!

RSS Biblioteki Ossus

Skrypt MediaWiki niestety generuje dość kiepskie feedy RSS - nieczytelne, bez linków, pełne wikikodu itp.

Ja bardzo lubię używać RSS. Pozwalają bez wysiłku śledzić wiele stron w internecie i wiele tematów. Udało nam się wreszcie przygotować skrypt "poprawiający" nieco Ossusowe feedy RSS. Zanim pojawi się oficjalnie w Bibliotece chciałbym, abyśmy go wspólnie przetestowali. Zatem odpalcie swoje czytniki i dodajcie adres:

http://feeds.feedburner.com/OssusNoweStrony


Jak widać na razie jest przygotowany kanał dla nowych stron. Kanał dla ostatnich zmian - w drodze. Na wszelkie uwagi czekam w komentarzach pod tym newsem. :)

I mamy kolejny jubileusz...

Zupełnie niedawno świętowaliśmy pięciotysięczne hasło na Ossusie, a dziś mamy kolejne święto. Dokładnie trzy lata temu, 11 sierpnia 2006, podczas konwentu CorusCon oficjalnie otworzyłem Bibliotekę, po niemal półrocznych przygotowaniach. Strasznie szybko ten czas zleciał i naprawdę - Ossus odniósł sukces. To jest nasz sukces. Jest to sukces wszystkich - od Kapituły, przez Strażników, Jedi, a na Archiwistach kończąc. Dziękuje Wam, chłopaki i dziewczyny! Kawał dobrej roboty za nami. To kiedy kolejne 5 tysięcy haseł? Mam nadzieję, że szybciej niż za kolejne 3 lata...

Dzięki!

Mały screencast...

Screencast Biblioteki Ossus odc. 3 (specjalny) from Piotr Wasiak on Vimeo.


Takie trzy słowa... Tak po prosty poczułem potrzebę powiedzenia / nagrania kilku słów ode mnie - do Was. Niech to będzie zapowiedź kolejnych screencastów. :) Do zobaczenia niebawem!

Ossus II

Pora otworzyć na tym blogu nowy tag (kategorię) pod tytułem Ossus II. Ossus dwa. Ruszyliśmy. W fazie beta. Niebawem kolejne informacje... :)

Biblioteka Ossus - We’re hiring :)

Strasznie chciałem napisać “we’re hiring”, bo to takie “z powiewem sukcesu”, choć w odniesieniu do Ossusa ciężko mówić o “zatrudnianiu” kogokolwiek. (Spokojnie - nie płacimy za pisanie artykułów na Ossusie! :) ) Po prostu potrzeba programisty, do prostej i szybkiej roboty.

Zatem - do rzeczy.

Biblioteka Ossus poszukuje programisty PHP do wykonania jednorazowego zlecenia. Możliwa umowa (o dzieło), choć niekoniecznie.

Wymagania:

  • Dobra znajomość języka PHP, najlepiej bez zaprzęgania do roboty frameworków. Czysty PHP będzie wystarczający. Znajomość SQL nie jest konieczna.
  • Orientowanie się w użyciu metody cURL.
  • Bardzo dobra znajomość standardów: XML, RSS, Atom.
  • Podstawy HTML.
  • Konieczna orientacja w Wikiskładni (nie trzeba być ekspertem, ale podstawy trzeba znać)
  • Znajomość Ossusa będzie dodatkowym atutem.

Praca zdalna, choć jeśli jesteś z Warszawy lub okolic - będzie to dodatkowym atutem. Wynagrodzenie: bez kokosów, ale są to jak najbardziej realne złotówki :)

Potem możliwe kolejne zlecenia, nie tylko przy Ossusie :)

Jeśli jesteś zainteresowany (zainteresowana) - daj znać na yako.wasiak@gmail.com albo na gg: 2525541

Dziękujemy za 5 tysięcy haseł

Kiedy w 2006 roku, 11 sierpnia, po blisko półrocznych przygotowaniach ogłaszałem na konwencie CorusCon uruchomienie Biblioteki, sukcesem (dla mnie) było to, że przez ten czas przygotowań udały się dwie rzeczy:
  1. Umieścić w bibliotece, przed startem, ponad 600 haseł;
  2. Zachować jej istnienie w tajemnicy;
Tej tajemnicy dochowaliśmy nawet wtedy, kiedy pojawiła się Empirepedia, choć był pomysł, aby istnienie Ossusa ujawnić wcześniej, w obliczu pojawiającej się “konkurencji”. Stojąc wtedy przed pełną salą i opowiadając o "Projekcie Ossus" zerkałem tylko w stronę rozsianych po sali członków pierwszego “grona redakcyjnego” Biblioteki... Nie wiedziałem co będzie dalej z serwisem. Czy strona będzie stała, czy padnie? Czy się przyjmie wśród fanów? Nie przewidziałem dwóch potężnych padów, które na kilka miesięcy wyłączyły Bibliotekę. Choć może powinienem się tymi padami cieszyć? Były wszak spowodowane były popularnością...
Teraz, prawie trzy lata po uruchomieniu Ossusa, mamy 5000 haseł, ponad 2 tys zarejestrowanych użytkowników, prawie 5 tysięcy plików i Słownik Ossus, z którego korzystają nawet tłumacze publikacji pojawiających się na naszym rynku. Tego wszystkiego nie byłoby bez Was. Was wszystkich. Odwiedzających, Archiwistów, Jedi i Strażników. 3 tysiące unikalnych odwiedzin dziennie, milion (a czasem i więcej) wyświetleń stron miesięcznie przełożyło się na fantastyczne hasła, które WY stworzyliście.
Dzięki Ossusowi nauczyłem się całej masy rzeczy. Przed Ossusem, kiedy wybierałem hosting patrzyłem głównie na pojemność konta. Zostało mi to z czasów, kiedy darmowy hosting na polboxie w 1997 miał... 2 MB na stronę :). Teraz patrzę głównie na transfer... :) Śmiem twierdzić nawet, że gdyby nie Biblioteka nie zajmowałbym się zawodowo tym, czym się zajmuję... Ale to najmniej ważne :)
Co dalej z Biblioteką? Cele są dziś znacznie bardziej skrystalizowane niż kiedyś. Premierę będą miały:
  • portale tematyczne (podobnie jak na Wikipedii)
  • nowy system pomocy...
  • nowe "skórki" do Ossusa...
  • Wróci kawiarenka, której zniknięcie dawno temu było nieplanowane...
  • Ossus II :)

Ja, w imieniu swoim i pozostałych Strażników, jeszcze raz dziękuję za te miliony odwiedzin, za te 5 tysięcy haseł i za to, że jesteście cały czas i się nie zniechęcacie.

Niech Moc będzie z Wami!

Kończy się zbieranie programu Polconu

Tym razem krótka notka dotycząca Polconu. Już niedługo kończy się zbieranie programu konwentu. Nadal jednak można zgłaszać propozycje programowe. Dla chętnych do poprowadzenia swojego punktu programu czekają zniżki i konwentowa waluta. Zresztą - odsyłam do odpowiedniej podstrony na stronie Polconu - Akredytacja.

Oczywiście na Polconie nie zabraknie Gwiezdnych wojen. Koordynatorem bloku jest Duran i do niego bezpośrednio można zgłaszać swoje propozycje punktów programu: ederlathh@gmail.com. Zostało ostatnie kilka dni!

Polcon to najstarsza w Polsce impreza związana z szerokopojętą Fantastyką i literaturą fantastyczną. Dotyka niezwykle szerokiego obszaru literatury, komiksu, filmu, oraz wszelkiego rodzaju gier. Ponadto wydarzenie to zyskuje walory interdyscyplinarnej konferencji poprzez prezentowanie tematów stricte naukowych.

Zatem warto ten konwent współtworzyć. Napisz do Durana i zgłoś swój punkt programu!

Gwiezdne wojny w telnecie

Pewnie to znacie, ale dla tych, którzy nie znają warto przypomnieć Gwiezdne wojny w trybie tekstowym (ASCII). Do obejrzenia w ten sposób jest cały Epizod IV: Nowa nadzieja. Ktoś się naprawdę napracował, żeby to przygotować w ten sposób. Zatem jeśli chcecie obejrzeć tekstowy A New Hope to zapraszam do wpisu na blogu AppleGeek.

Oczywiście zamiast makowego terminalu może być telnet (uruchamiany w windowsach: Start > Uruchom). I w okienku wpisujemy "telnet" a zaraz potem adres towel.blinkenlights.nl


Gwiezdne majtki

Temat mało związany z samym Ossusem - bardziej z twórczością fanowską. Niemniej - znalazłem na dysku to zamieszczam. Zupełnie zapomniałem, że kiedyś popełniłem takowy tekst. Nie pamiętam, czy gdzieś był wcześniej publikowany.

Gwiezdne gacie

Co by było, gdyby jakieś słowo w sławnych dialogach z Gwiezdnych zamienić na słowo "majtki" (i pokrewne)? W nawiasie pozostawiamy oryginalne brzmienie zdania, dlatego że wielu z nas, Fanów, zapewne lepiej skojarzy cytat w wersji oryginalnej, a nie tylko nieudolne tłumaczenie :).

1. Jesteś nieostrożny opuszczając swoje gacie... (You are unwise to lower your pants.)
2. Twój brak majtek jest kłopotliwy. (I find your lack of pants disturbing.)
3. Musiała ukryć plany w majtkach. (She must have hidden the plans in her pants.)
4. Zakłócenia w gaciach. Ostatnio czułem je przy moim poprzednim Mistrzu. (A tremor in the pants. The last time I felt this was in the presence of my old master.)
5. Powinniśmy mieć coś na czujnikach... majtki podniesione albo spuszczone (niezbyt dokładne tłumaczenie z: We've got to be able to get some reading on those pants, up or down.)
6. Te gatki to najgroźniejsza broń w galaktyce. Sugeruję, abyśmy jej użyli. (These pants contain the ultimate power in the Universe. I suggest we use it.)
7. Han ściągnie majty na czas. Musimy mu dać więcej czasu! (Han will have those pants down. We've got to give him more time!)
8. Generale Veers, proszę przygotować swoje majciochy do ataku naziemnego. (General Veers, prepare your pants for a surface assault.)
9. TK-421... Dlaczego nie jesteś w swoich gaciach? (TK-421. . . Why aren't you in your pants?)
10. Możesz zablokować drzwi i modlić się żeby byli bez gatek (Lock the door. And hope they don't have pants.)
11. Gubernatorze Tarkin... Poznałam zapach twoich majtek, kiedy tylko weszłam na pokład. (Niezbyt dokładnie: Governor Tarkin. I recognized your foul pants when I was brought on board.)
12. Luke... Pomóż mi zdjąć te majtki. (Luke. . . Help me take...these pants off.)
13. Świetnie Chewie, świetnie. Zawsze myślisz gaciami. (Great, Chewie, great. Always thinking with your pants.)
14. Twoje majtki cię zdradziły! (Your pants betray you.)
15. Nie mogę go uczyć. Chłopak nie ma majtek... (I cannot teach him. The boy has no pants.)
16. W tych majtach przyszedłeś? Jesteś odważniejszy niż myślałam! (You came in those pants? You're braver than I thought.)
17. Kiedyś trafiałem szczury pustynne w moich majtkach. (I used to bulls-eye womp-rats in my pants back home.)
18. Strzały? Majty mogą prowadzić ogień! (That blast came from those pants. That thing's operational!)
19. Jabba nie ma czasu dla przemytników którzy zrzucają gacie na widok imperialnego patrolu. (Jabba doesn't have time for smugglers who drop their pants at the first sign of an Imperial Cruiser.)
20. Spokojnie. Chewie i ja wydostawaliśmy się z lepiej strzeżonych gaci. (Don't worry. Chewie and I have gotten into a lot of pants more heavily guarded than this.)

oparte częściowo na http://www.planetmike.com/jokes/starwars/star_pants.shtml

Zapraszam do dodawania własnych dialogów tego typu w komentarzach.

Star Wars na Avangardzie :)

W niedzielę (najbliższą!) o godzinie 11 na konwencie Avangarda będzie można wysłuchać prelekcji o Fandomie Star Wars. Ten punkt programu będzie prowadzony przez moją skromną osobę. :) Zapraszam serdecznie - nie zabraknie też akcentów Ossusowych - w końcu strona ta jest ważna dla Fandomu (ok, ok - dla mnie, personalnie, jest bardziej ważna!).

Zapraszam! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli przyjdziecie! :)

Francuska Wookiepedia

Powstała zupełnie nowa francuska Wookiepedia. Fajnie wygląda i fajnie się zapowiada. Widać, że ostro nad nią pracują. Zatem - witamy nowego Ossusowego brata (siostrę?). Łączą nas od dziś z nimi także interwiki. Zatem znających język francuski zapraszam na http://wookiepedia.fr/wiki/Accueil. A wszystkich innych - zapraszam do Biblioteki Ossus!

Ossus patronuje Polconowi!

Miło jest mi zakomunikować, że Biblioteka Ossus objęła swoim patronatem ogólnopolski konwent Polcon 2009.

Dla tych, co jeszcze nie wiedzą Polcon jest organizowany od lat i jest największym konwentem w Polsce (zresztą - przeczytajcie na Wikipedii). W tym roku konwent odbędzie się w Łodzi, w dniach 27-30 sierpnia.

Już niebawem kolejne informacje o Polconie!

I po fandomowym ślubie

Miło mi poinformować, że Zuzanna Dziwniel (de domo Komińczyk) i Michał Dziwniel są już małżeństwem. Ślub, pomimo, że kilka dni po śmierci Marty Piekarz nie był okazały, ale nie zabrakło Star Warsowych akcentów. Oto co młoda para (i goście) usłyszeli wychodząc z kościoła.




Nagranie "live", ale tak właśnie było! :) Dzięki!

Star Trek XI

Veni, Vidi, Live Long and Prosper...
Na tym blogu obiecałem kiedyś, że będziemy publikować materiały nie do końca związane tylko z Biblioteką Ossus. Zatem tym razem post na temat nowego Star Treka. Będzie krótko... :)

Nowy Startrek jest bardzo amerykański, powiela schematy i ma kilka nawiązań do SW. Tyle w skrócie. A teraz rozwijając...


Powiela schematy. Mamy tutaj jakiegoś złego, który mści się za krzywdy doznane w przeszłości, mamy zbuntowanego młodzieńca, który ze względu na przeszłość decyduje się wejść na nową drogę życia. Jednocześnie ów młodzieniec okazuje się geniuszem. Mamy mentora, który udziela rad... jakoś to wszystko gdzieś już było.
Jednocześnie widać kilka inspiracji Star Warsami. Nie wiem ile z nich tylko ja tak postrzegam - niemniej - pewne podobieństwa są. Podam tylko kilka:
  • “Stary Spock” przypomina mi jakoś Obi-Wana...
  • Stwory na lodowej planecie i scena gdzie większe zjadają mniejsze - do złudzenia przypomina scenę w głębinach Naboo w Epizodzie I Gwiezdnych wojen.
  • Nieliczne obce rasy w Federacji jako żywo przypominają obcych z klasycznej Trylogii.

Już powstrzymam swoje wodze fantazji, bo pewnie całego Star Treka uznałbym za nawiązanie do SW - ot zboczenie :).

Film jest dynamiczny, ale daleko mu do “starych” Star Treków. Nie postrzegam tego jednak za wadę. Czasy się zmieniły, kino się zmieniło. Nowy Star Trek w niektórych momentach bardzo udanie nawiązuje do całej serii. Drażni mnie jednak jego powierzchowność i fakt, że właściwie scenariusz został napisany "pod" chęć pokazania "Oryginalnego Spocka" czyli aktora Leonarda Nimoy.

Dlaczego jest powierzchowny? Otóż filmy spod znaku Star Trek zawsze szczyciły się swoistą pseudonaukowością. A w nowym filmie mamy bliżej niesprecyzowanego czerwonego gluta, który wywołuje czarne dziury, mamy podróże w czasie za pomocą czarnych dziur (wlecenie w czarną dziurę to skok w czasie - to przecież oczywiste!) - brakuje dywagacji Spocka czy jakiegoś innego Daty na temat ewentualnych innych możliwości. Mamy teleportację, ale nie powiedziane jest dlaczego Scotty jest lepszy w obsłudze transportera niż ktokolwiek inny...

Pewnie fani Star Treka czują się zawiedzeni - mnie się film jednak podobał. Kawałek niezłego “Sci-fi akcji”. Warto zobaczyć. W końcu to część jednego z największych cykli filmowych kina wieku dwudziestego. A jak Wam się podobał?

Patronaty medialne

Ostatnimi czasy przyglądam się powstawaniu Polconu 2009. Przy okazji bloku Star Wars "wyszedł" niejako problem patronatów medialnych (internetowych) dla bloku.

Zresztą sprawa nie dotyczy tylko Polconu - ale chyba większości konwentów (w sensie imprez organizowanych przez fanów). Jak wygląda rzeczywistość?
Portal internetowy staje się patronem medialnym - zamieszczając button do strony imprezy oraz publikując informacje na temat konwentu. W zamian - organizatorzy zgadzają się na logo portalu w informatorze / powieszenie bannera czy postawienie standa.

To chyba nie tak powinno wyglądać...
Zamieszczanie newsów na tematy związane z imprezą jest koniecznością - tego wymaga po prostu jakaś tam szerokopojęta rzetelność dziennikarska. Zatem nie powinno to być elementem przetargowym (zamieszczacie nasze logo, mu zamieszczamy newsy o imprezie). Kwestia wymiany banner na stronie za reklamę na miejscu konwentu - to już jest element nie należący stricte do kwestii "patronatu medialnego". Zatem gdzie ten patronat?

Tak na marginesie: Całkowicie nie rozumiem też sytuacji kiedy to malutkie serwisy internetowe, mające niewielką oglądalność chcą patronować imprezom. Idea patronatu medialnego polega na swoistym "barterze". My reklamujemy ich, Oni nas. Waga obustronnych korzyści powinna być podobna.

Skoro idea patronatu nie polega tylko na zamieszczaniu informacji na temat danej imprezy to na czym?
Otóż, moim zdaniem, patron medialny musi dać coś specjalnego. Coś, czego nie dostaje się "po prostu"... Może przykład.

  • Jeśli robię imprezę i mam patrona medialnego wp.pl to same newsy i zdjęcia na temat imprezy wystarczą. Towarem "premium" jaki daje mi wp.pl to przede wszystkim gigantyczna odwiedzalność strony, zatem moja informacja dotrze do znacznej liczby odbiorców.
  • Jeśli przygotowuję wystawę historyczną i moim patronem medialnym jest Gazeta Wyborcza, to poza informacjami o imprezie dostaję na przykład całostronicowe reklamy (naprawdę duurzo warte) albo miejsce na serię artykułów przybliżających temat wystawy.
I tak dalej... Chyba już widzicie mniej więcej o co chodzi. Co zatem może zaoferować strona internetowa o Star Wars (nawet strona ze sporą odwiedzalnością) konwentowi poza miejscem na banner i (oczywistymi) newsami? Chat z organizatorami? Artykuły na temat imprezy? Blog przygotowania imprezy? Współne konkursy? I naprawdę można wiele jeszcze wymyślić...
Komentarze są do Waszej dyspozycji! Zapraszam do dyskusji.

Foorce rośnie!

Fani bardzo dobrze przyjęli betę wyszukiwarki foorce.pl, a to oznacza, że przed nami jeszcze więcej pracy. W trzy dni tylko foorce.pl wygenerowało ponad 1000 zapytań. Dodajemy kolejne strony do przeszukiwania. Zatem - testujcie, zgłaszajcie uwagi i pomysły, a my - działamy!

Fandomowy Ślub

Jest mi niezmiernie miło poinformować, że znane w niektórych kręgach osoby z fandomu postanowiły spędzić resztę życia razem. Mowa o Zuzannie "Gilraen" Komińczyk i Michale "Paździochu" Dziwnielu.

Ślub odbędzie się 23 maja o 14 w kościele Wszystkich Świętych przy placu Grzybowskim w Warszawie. Zapraszamy... :)

Habemus Foorce.pl

No to zapraszam do testowania i zgłaszania uwag: http://www.foorce.pl.

Projekcik?

Tym razem taki mały newsik związany nie do końca z Ossusem, ale chyba warto, żebyście dowiadywali się z bloga. :) Otóż chodzi mi po głowie pewien mały projekcik (naprawdę - nic wielkiego), ale może wyjść z tego coś fajnego. Ponieważ projekt jest powiązany z Ossusm troszeczkę - zatem pisać o nim będę na tym blogu.
Nie są to dalekie plany. W ciągu 24 godzin projekt powinien wejść w status publicznej bety, a imię jego.... Foorce...

Zatem - od czasu do czasu będę pisał na tym blogu o Foorce - wszystkie takie wpisy będą oznaczone kategorią foorce.

Pisze się "Gwiezdne wojny"!

Dziś kolejny post - przypomnienie z bloga iFandom. Tym razem - przypomnę akcję Vigo na temat poprawnego pisania tytułu. Przypominam, bo podpisuję się pod tym rękami i nogami! Zatem... oto tekst:

Całe życie wydawało Ci się, że wiesz, jak pisać tytuł naszego-ulubionego-filmu? Otóż - nie pisze się tego tytułu "Gwiezdne Wojny" jak myśli większość fanów.

Vigo jakiś czas temu uruchomił stronę Stop błędnym tytułom Gwiezdnych wojen. Strona, mająca formę "Internetowej akcji społecznej" jest warta uwagi. Właściwie nie sama strona, a temat który porusza.
Otóż według wszelkich zasad poprawności i ortografii polskiej, tytuł filmu Georga Lucasa, powinno się pisać właśnie "Gwiezdne wojny". W języku angielskim słowa w wieloczłonowym tytule filmu piszemy wielkimi literami (z wyjątkiem spójników, zaimków itp.). Mamy zatem: Star Wars, Lord of the Rings itp. Pisanie w podobny sposób tytułów polskich - jest po prostu naruszeniem zasad ortografii. W naszym języku bowiem tytuły filmów i książek, poprawnie zapisane, mają pierwszy człon pisany wielką literą, a pozostałe - małą, o ile nie są one nazwami własnymi. Stąd zatem pisownia Gwiezdne wojny, Nowa nadzieja, ale już Powrót Jedi, bo "Jedi" to nazwa własna. Zresztą - długo by pisać o zasadach ortografii - po więcej informacji odsyłam na powyższą stronę, lub po prostu do słownika ortograficznego. Poniżej zamieszczam kilka pytań, jakie nasuwają w związku z pisownią tytułu. Większość pochodzi z Bastionu:
  • "Jedi - pisane z wielkiej bo to kalka z angielskiego, gdzie oni piszą tak niektóre, ważne dla całości wyrazy".
Na Bastionie znalazła się także uwaga, że "Jedi" piszemy po polsku właśnie dlatego tak, że kilkadziesiąt lat temu, kiedy powstawały pierwsze tłumaczenia książek i filmów, właśnie tak to zapisano, a poprawnie powinno być "dżedaj". W pewnym stopniu jest to prawda. Niemniej istnieje taka zasada, że nie zapisuje się fonetycznie słów. Wymysłem ostatnich lat są chore moim zdaniem, zapisy: Szopen zamiast Chopin czy Szekspir zamiast Shakespeare. Zwłaszcza to ostanie nazwisko widuję na "szkolnych" wydaniach dzieł angielskiego poety, napisane chyba tak tylko dlatego, że mamy, (według wydawców!) w Polsce zbyt głupią młodzież, która nie wie jak się czyta nazwisko Shakespeare. Wracając do "Jedi" - to taka sama nazwa własna jak Toyota (a nie Tojota jak powinno się to zapisać po polsku), czy "Peugeot" (a nie Peżo). Tyle w tej kwestii.
  • "[Gwiezdne Wojny] gdzie mamy przecież WOJNY ogarniające całą galaktykę, a nie maleńki konflikt w Czeczenii. Pisanie więc tego z małej zakrawa więc na śmieszność".
Tutaj krótko, zacytuję Vigo i jego stronę: Wielkość konfliktu nie wpływa na ortografię.
  • "Gwiedne Wojny". Skoro pisze się "Władca Pierścieni"...
Pierścienie były konkretne. Jedyny pierścień, trzy dla elfów, siedem dla krasnoludów i dziewięć dla ludzi. To chyba tyle w tym temacie :)


No i to na razie tyle. Do zobaczenia w następnym poście Bloga Biblioteki Ossus! Komentarze pozostają (oczywiście) do Waszej dyspozycji!

Przyszedł rachunek... :(

Najpierw garść dobrych informacji. Ossus jest baaaardzo popularny. Naprawdę. Odwiedzalność przekraczająca 3 tysiące unikalnych odwiedzających dziennie, czy ponad milion odsłon stron miesięcznie. To Wasza zasługa - gości Ossusa. Dziękuję po stokroć!

Zła wiadomość jest taka, że właśnie przyszła faktura za przekroczony transfer... Trochę niespodziewanie. :) Chyba pora rozejrzeć się za serwerem dedykowanym ;)

Promowanie stron internetowych o Star Wars

Chciałem przypomnieć ten stary już wpis (26 grudnia 2007) z bloga iFandom z czasów kiedy trochę bardziej siedziałem w "sprawach" fandomowych Star Wars. Wpis dotyczy promowania stron internetowych o Star Wars. Zamieszczam go, po lekkiej redakcji z nadzieją, że przyda się może "kolejnym pokoleniom" webowych twórców i fanów uniwersum Gwiezdnych wojen zarazem. Oto on:



Problem jaki napotyka każdy, kto stworzył jakąkolwiek stronę internetową, związany jest z odpowiednim wypromowaniem swego dzieła. Mniej ważne w tym przypadku jest to, czy nowopowstała strona dotyczy hodowli kotów ozdobnych, czy uniwersum Gwiezdnych wojen. Podstawową zasadą jest to, iż każda strona powinna mieć wyraźnie zarysowany temat. Jest to wazne przede wszystkim dla nas. Musimy wiedzieć o czym pisać!

Obecnie zauważa się tendencję do wzrastającej szczegółowości stron internetowych. Co to oznacza? Dla przykładu niewiele jest wielkich stron internetowych na temat gier komputerowych (ogólne podejście do tematu), ale wiele jest witryn dotyczących konkretnych tytułów czy serii. Zauważają to twórcy gier (jak w przypadku na przykład Wiedźmina) wspierają strony fanowskie, naprzykłąd przez udostępnienie im unikatowych materiałów.

Wzrost liczby "szczegółowych" witryn jest spowodowany z jednej strony względną łatwością tworzenia takiej witryny, bo zdecydowanie więcej mogę zebrać materiałów o jednej grze i sporo o niej napisać - z własnego doświadczenia choćby, z drugiej strony - profilem poszukiwań jakie prowadzą potencjalni goście. To drugie jest właśnie najistotniejsze.
Wyjaśnię na przykładzie gier komputerowych. Kiedy szukam prezentu - udam się na stronę ogólną zawierającą recenzje i porównania wielu gier. W przypadku jednak kiedy poszukuję dokładniejszych informacji na temat konkretnego tytułu - np. solucji czy porad - znajdę witrynę, dotyczącą tego konkretnego tytułu. Tak na marginesie dostrzegły to już jakiś czas temu duże portale internetowe i albo same tworzą, albo wręcz oferują miejsce hostingowe i wsparcie fanom, którzy w zamian stworzą serwis na dany temat. Żeby daleko nie szukać - onet.pl ma kilka serwisów, które tylko dzięki wspólnej domenie można rozpoznać jako należące do jednego "koncernu" - dla przykładu: http://kuba.onet.pl/.


Wydawać by sie mogło, że Gwiezdne wojny to temat już sam w sobie dość wąski i nie ma potrzeby go dodatkowo zawężać. Zapewne tak, ale można się w tym względzie spierać! Obok dużych portali istnieją przecież strony poświęcone JEDNEJ grze (np. KOTOR czy klany Jedi czy Sith). Taki mały zakres tematyczny może sprawić, o ile jesteśmy kompetentni i włożymy trochę pracy, że zawarte informacje będą pełne i ciekawe, a co za tym idzie - przyciągną potencjalnych gości. W momencie, kiedy najpopularniejsza wyszukiwarka Google automatycznie indeksuje strony - już sam fakt istnienia często aktualizowanej witryny może postawić ją dość wysoko w indeksie. :) Oczywiście można napisać cały wielki poradnik na temat pozycjonowania stron, ale wiedza ta jest podobna trochę do przepowiadania pogody. Wiele rzeczy opiera się na dociekaniach, bo algorytm googla jest ściśle tajny.

Oczywiście znalezienie się na czołowym miejscu wyszukiwarek jest ważne, ale nie należy zapominać o "wejściach indywidualnych", czyli takich, kiedy gość trafia na stronę wpisując adres bezpośrednio do przeglądarki internetowej. Jest to szczególnie ważne w przypadku stron skierowanych do fanów, a do takich z pewnością należą strony Star Warsowe. Tutaj znowu wracamy do stwierdzenia powyższego - żeby ludzie zapamiętali adres naszej strony i dobrowolnie na nią wracali - muszą znajdować tam coraz to więcej nowości. Pewnym rozwiązaniem jest publikowanie newsów na temat tego co z SW związane, ale tutaj z kolei trzeba mieć sporo czasu aby je wyszukiwać i/lub określoną renomę, aby odwiedzający sami informacje nadsyłali.

Najprostszą, ale też ryzykowną metodą na start jest poinformowanie społeczności o powstaniu strony internetowej. Nie informujmy jednak o "pomysłach" czy "projektach" dopiero będących we wczesnych fazach realizacji. To nie jest mile widziane. "Nic nie zrobiłeś jeszcze, to się nie chwal!" Poinformować można w różny sposób - napisać na jakimś forum, czy wysłać meila do znajomych. Dlaczego napisałem, że jest to metoda ryzykowna? Bo jeśli na nowopowstałej witrynie będzie czegoś brakować, albo pojawią się wyraźne niedoróbki - natychmiast może zwalić się na autora masa krytyki. I to czasem ostrej. A ma to niestety dość niszczący wpływ na morale twórców danej strony. Sam to przerabiałem, czujcie się ostrzeżeni :).

Co jeszcze można zrobić aby ludzie wracali na daną stronę? Zapewnić jej łatwy do zapamiętania adres. Nie mówię od razu o kupowaniu domeny .pl, ale taka na przykład .info droga nie jest. Na pewno adres w rodzaju htp://www.XVIIIlo.edu.pl/klasa3dx/~andzia nikomu nie pomógł. :)

Aha! Nie nastawiaj się, że zarobisz na stronie. Zapomnij o tym. Jak będzies zo tym myślał, nie zrobisz dobrej strony. Proste.


Do następnego posta i zapraszam do komentowania.


Koniec cytatu z 26 grudnia 2007. :) Dajcie znać, czy także nie tylko czysto Ossusowe tematy podobają Wam się i jakie inne chcilibyście zobaczyć na blog.ossus.pl. Zapraszam do komentarzy!

Bibioteka Ossus i prawa autorskie

Ostatnimi czasy wynikła dość nieprzyjemna sytuacja dla Biblioteki Ossus. Mianowicie ktoś nielegalnie skopiował materiały z Biblioteki. Tak. Nielegalnie!

Trzeba wreszcie jasno napisać, bo chyba nie każdy czyta licencje i zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystko co znajdzie w Internecie można powielać w każdej formie i za każdym razem.
Oczywiście, wiele się mówi o piractwie w przypadku muzyki, filmów i oprogramowania, ale nie mówi się wiele o licencjach dotyczących obrazów, zdjęć czy tekstów. Właśnie z tekstami jest największy problem...

Nie będę tutaj cytować całego prawa autorskiego. Niemniej - jeśli ktoś chce sobie poczytać ustawę - zapraszam. PDFa można ściągnąć z internetu. Wynika z niej jednak jasno, że ochronie podlega niemal wszystko, z wyłączeniem krótkich i nieskomplikowanych informacji prasowych.
Teksty na Ossusie nie są krótkimi informacjami prasowymi, zatem podlegają pełnej ochronie. Twórcy Biblioteki Ossus (i zarazem wszyscy, którzy dodają lub edytują teksty) zdecydowali, że wszystko co znajduje się na Ossusie jest rozpowszechniane na licencji GNU FDL. Oznacza to, że można rozpowszechniać materiały z Ossusa (za darmo i bez ograniczeń) z zachowaniem informacji skąd pochodzi oryginał tekstu tak, żeby zachowana była informacja o autorach publikacji.

Długich tekstów w całości z Ossusa nie opłaca się kopiować z innego powodu. Jedno słowo: Google. Google szybko wykrywa kopiowane teksty i jeśli zbyt wiele znaków jest podobnych na dwoch stronach - wtedy ta globalna wyszukiwarka uzna drugą stronę (młodszą) za kopię pierwszej i momentalnie "zrzuci ją" w wynikach wyszukiwania.

Ossus to sporo fajnych materiałów - ciągle zmienianych i poprawianych - zatem najlepszym rozwiązaniem jest skopiowanie kawałka (nawet dość długiego) ciekawego artykułu na swoją stronę i zamieszczenie linka do całości. Twoja strona na tym zyskuje, a i pomagasz promować Ossusa - czym zapewniasz dopływ kolejnych tekstów.

UPDATE: Admirał N'Loriel nawiązał do tematu na swoim blogu we wpisie "Jedi a prawa autorskie"

Trzy filary hasła

Miał być o tym screencast, ale siedząc w pracy łatwiej sobie zrobić małą przerwę i powolutku stukać posta na blogu, niż usiąść w spokoju na kilka godzin i nagrać i zmontować screencast (gdzie trzeba jeszcze dodatkowo dokładnie przemyśleć co powiedzieć, żeby filmik miał 15 minut a nie 50). Zatem zapraszam do zapoznania się z artykułem o najczęściej występujących błędach jakie są bez ustanku powielane.

1. Informacje "wyssane z palca"
Gdyby ktoś płacił Ossusowi złotówkę za każde jednolinijkowe hasło, które nie jest stubem, i nie ma linków "wewnątrz", to spokojnie uzbierałoby się na zapłacenie za domenę ossus.pl - i to co najmniej na dwa lata z góry. :) Przykład? Proszę bardzo: R2-Droid astromechaniczny .Najsłynniejszym z nich był R2-D2. Droidy R2R2-Q5 R2-A5R2-R9 R2-X2 R2-A6 R2-T0. Interpunkcja oryginalna, wycięty tylko kawałek tej listy. Na tym hasło się kończyło. Ja wiem, że autor chciał dobrze, ale nie zadał sobie nawet trudu, aby zajrzeć do innych haseł na Ossusie. wszedł, zobaczył, że wyszukiwarka pod R2 nic nie znajduje i "zrobił" hasło.
Wszystkie informacje muszą mieć źródło! W powyższym przykładzie, pomijając już kiepską formę, ja nie wiem, czy autor sobie czasem któregoś z tych droidów nie wymyslił, bo o ile o R2-D2 słyszałem, tak skąd pochodzi R2-R9 - nie wiem.

2. Brak kategorii
Kategorie są tym, co pozwala uporządkować rzeczy w Ossusie. Wszystko - tekst czy grafika powinno mieć swoją kategorię. Spotkałem się z uwagami w stylu: "Czemu hasło bez kategorii jest niemal od razu oznaczane szablonem "do usunięcia"? Przecież kategorię, można łatwo dostawić..." Tak, ale jak nie zrobi się tego od razu - hasło przepadnie w odmętach Biblioteki i pies z kulawą nogą potem do niego nie dotrze.

3. Brak stylu Ossusowego
Każde hasło w Bibliotece Ossus ma swój specyficzny styl i formę. To znaczy, dzieli się na sekcje:
  1. Lead. Zdanie lub dwa wprowadzenie, które powinno mieć zawsze formę według wzoru. Na przykład: R2-D2 to droid astromechaniczny zbudowany przez Industrial Automation. Pocatkowo nalezał on do Dworu Królewskiego Naboo, a potem stał się własnością Anakina Skywalkera." I tak dalej...
  2. Rozwinięcie. Pełna historia i opis obiektu / miejsca / postaci. (Najlepiej także z podziałem na sekcje)
  3. Źródła i kategoria (na końcu). Ważne jest, aby źródła podawać poprawnie, i poprawnie linkować do nich, jeśli hasła na ich temat są już na Ossusie.
Sekcji może być więcej - na przykład przypisy, ciekawostki, czy podział wewnątrz rozwinięcia - niemniej, brak podziału trzy wymienione wyżej sekcje - jest bardzo dużym błędem. Poza tym, do "stylu Ossusowego" należą linki w haśle. Na tym właśnie polega potęga wiki - na hipertekście.

R2-D2 to droid astromechaniczny.......

Od razu mam wszystko ładnie zalinkowane - więc bez trudności mogę sprawdzić co oznacza dane wyrażenie. Aby uniknąć bałaganu (i takiej sytuacji, gdzie co drugie słowo jest linkiem) - linkujemy tylko pierwsze pojawienie się nazwy.

I to tyle - to są trzy zasady, dzięki którym Twoje hasło nie zostanie od razu skasowane. Następny wpis - będzie o dodawaniu grafik!

Nowi Archiwiści...

Po Wojnach klonów 3D naprawdę sporo nowych ludzi rejestruje się w Bibliotece Ossus. To jest super! Wielu spośród nowych Archiwistów bez zapoznania się z zasadami Ossusa dodaje swoje hasła - bez źródeł, bez linkowania, bez kategorii... Przeglądając tego bloga trafiłem na starego posta, z komiksem. Zajżyjcie do niego - zapraszam gorąco!

Nowy Blog, Nowy fajny artykuł...

Biblioteka powoli się zmienia. Dla kogoś, kto nie zagląda na Ossus - największą encyklopedię Gwiezdnych wojen w Polsce codziennie, te zmiany są niemal niezauważalne. Ewolucja trwa. Można powiedzieć - że właściwie cały czas się coś dzieje i coś stale jest "in development". Dla wszystkich chcących poznać historię Ossusa, Sky napisał świetne hasło "Bibioteka Ossus". Aż dziwne, że do tej pory takiego nie było. Cała historia Ossusa w jednym miejscu! Hasło to połączyło (i zastąpiło) kilka rozrzuconych po całym serwisie wpisów - o Strażnikach, Jedi, O Bibliotece i kilka innych, a także dodana została rozbudowana historia Ossusa.

Poza tym zakończyły się pomyślnie nasze przesunięcia w domenach. Obyło się nawet bez minutowej przerwy w działaniu głównego serwisu. Jetem z tego niezwykle zadowolony :). Właśnie a propos domen...

Blog Ossusa zmienił adres. Teraz zobaczyć go można wpisując w przeglądarkę http://blog.ossus.pl. Oczywiście nie zrezygnowaliśmy z podstawowego założenia jakie przyświecało powstaniu bloga Biblioteki. Miał on być niezależny od samego serwisu, aby w razie awarii Ossusa stanowić źródło informacji o naprawach. Blog Ossusa nadal jest hostowany przez serwis Blogger należący do Google! Podpięliśmy tylko "naszą" domenę do serwera Google. Daje nam to jescze kilka plusów, ale nie zdradzę wszystkiego na raz.

Poza tym, jak widać doskonale - Blog Ossusa zmienił layout na taki trochę nowocześniejszy. Czeka nas jescze zrobienie paru ustawień, ale odblokowujemy już dostęp do Bloga, bo nie ma sensu trzymać go dłużej zamkniętym.

Ok. Narazie tyle i do następnego posta!

Domena ossus.pl

Kolejny post z cyklu szybka informacja techniczna.

Rezygnujemy z usług firmy az.pl jako rejestranta domeny ossus.pl. Przenosimy zatem prawa do utrzymania domeny do innej firmy. Ma to pomóc w zapewnieniu wysokiego poziomu usług oraz we wdrożeniu nowych dodatków, które są w planach i napewno Wam się spodobają. W związku z "przeprowadzką" może się zdażyć, że podczas próby wejścia na Ossus wyskoczy wam błąd. Jest to spowodowane propagacją DNS, która musi niestety potrwać. Trzymajcie kciuki.

Poprawki

Poprawiłem (chyba) drobne rozjazdy designu w kolorystyce "Coruscant". Zresztą - nie były to tylko drobne rozsunięcia, ale problem był poważniejszy. W Safari w zasadzie nie wyświetlała się strona główna Ossusa. Dajcie znać w komentarzach, czy jest już ok.

Wybory w Bibliotece Ossus

W Bibliotece Ossus odbywa się właśnie głosowanie nad zmianą rang (awansami) niektórych Archiwistów. Wszystkie informacje na ten temat zawarte są w odpowiednim artykule na Ossusie.
Tymczasem skorzystam z okazji i napiszę, czym się tak naprawdę zajmują Strażnicy, poza byciem wrednym i banowaniem nieposłusznych Archiwistów ( :) ).

Otóż podstawowym zadaniem Strażników jest pilnowanie Ossusa. Nie tyle pilnowanie Archiwistów, bo to się dzieje niejako przy okazji, ale właśnie pilnowanie treści. Obecnie tym, co zajmuje najwięcej czasu jest przeglądanie i odznaczanie każdej edycji jako "zbadanej przez patrol". Wyjątkowo nie sprawdzamy edycji zaufanych osób czy edycji na stronach dyskusji Archiwistów. Wszystkie pozostałe - już tak.

Poza tym - testujemy nowy system pomocy dla Ossusa - bo ten oparty na podaniu 4 numerów GG się nie bardzo sprawdza. Niestety, najczęściej pojawiające się pytania nie są związane z Ossusem, a z uniwersum SW, albo jest to pytanie, które potem przeradza się właściwe we wspólne pianie hasła, a nie zawsze Strażnik na gg ma na to czas czy ochotę w danej chwili.

Jak ma wyglądać nowy system pomocy? Jesli używaliście Twittera albo blipa to mniej więcej macie obraz. :) Narazie nic więcej nie zdradzę.

Odpowiem (kożystając z okazji) na jeszcze jedno pytanie jakie zadał jeden z młodszych Archiwistów. Czym różnią się rangi Jedi i Strażnika?
Otóż Jedi to niższa ranga administracyjna. Jedi może przenosić strony (zwykły użytkownik nie może) oraz edytować Słownik Ossus. Strażnik z kolei - to już administrator. Dochodzą mu jeszcze funkcje porządkowe - jak właśnie odznaczanie artykułów jako zbadane przez patrol, kasowanie haseł i banowanie wandali.
Tyle na razie :)

Nowy rok 2009

Witam w 2009 roku :) właśnie przed chwila przeczytałem, co napisałem na tym blogu dokładnie rok temu. Postanowienia na 2008 rok, zacytuję i podsumuję:

1. Słownik Ossus w wersji drukowanej
- nie ma, choć takie plany naprawdę były, ale jest to trudne do wykonania ze względów prawnych i finansowych. :)

2. Gadgety Ossusa
- nie ma. w zasadzie jak powyżej, i jakoś chyba nieszczególnie byli na to chętni. :)

3. Ossus Live Tutorial
Jest. Co prawda dawno nie było nowego odcinka, ale jest - Screencast Ossus. :) (pierwszy odcinek, drugi odcinek). Mam nadzieje, że uda mi się nagrać następny już niebawem.

4. Ossus Quiz
Projekt rodzi się w bólach niemniej na razie odłożony został na półkę z powodu punktu poniżej :).

5. Ossus Quote of a Day
Jest w opracowaniu. Ale nie wiem, kiedy uda się to uruchomić... Praca, praca, praca... :/ Niemniej - postaramy się :)

6. Ossus Offline
- Miał być na CD lub DVD, ale z naszymi mocami przerobowymi jest to na razie niewykonalne.

7. Ossus Newsletter
- A naprawdę chcecie takiego bajerka? :)

No i trzeba dodać nowe pomysły i plany jakie zrodziły się podczas minionego roku:
1. Nowy, lepszy system pomocy na Ossusie - prowadzimy testy, ale nie wiadomo, czy się przyjmie wsród Archiwistów. :)
2. Dźwieki na Ossusie. Także testy już są... Zatem cierpliwości. :)
3. Wiele małych poprawek w systemie.
4. Portal społeczności - wreszcie trzebaby to skończyć - ma to być miejsce tylko dla Archiwistów, gdzie będa mogli napisać coś o sobie.
5. Pierwszy zlot Ossusa. Jak? Gdzie? Nie wiem, ale może to fajny pomysł?
6. Projekt ujednolicania linków. Trzeba wyłapać błędy w linkach (np. literówki typu "Genosis" zamiast "Geonosis") oraz błędnie zapisane nazwy (np. linkowanie do TIE Fighter jako do myślliwca, a nie do gry komputerowej).

No i narazie tyle. :)
A wszystkim Archiwistom życzę wielu sukcesów w nadchodzacym roku. Sukcesów na polu edukacyjnym, naukowym, prywatnym, zawodowym... i ossusowym :). Niech Moc będzie z Wami! :)